Co się działo w Dziećmarowie od marca do września

Wydawałoby się, że koronawirus zmusił naszą wieś do wejścia w stan hibernacji, że niemal nic się nie działo. A to błąd! Wydarzyło się całkiem sporo, choć były to częściej wydarzenia o nieco innym charakterze niż imprezy okolicznościowe. I choć poniższy wpis pełen jest podziękowań, podkreślić należy, że są one w pełni zasłużone.

Co słychać w naturze

W tym roku dostąpiliśmy po raz kolejny zaszczytu goszczenia na swych kwiatach czarnej pszczoły (zadrzechni fioletowej). W przeciwieństwie do poprzedniego roku, kiedy pszczołę zaobserwowano po raz pierwszy, tym razem widywano kilka osobników jednocześnie. Naukowcy spekulują, że powrót czarnej pszczoły na tereny Polski związany jest nie tylko z poprawą w zakresie ekologii, ale przede wszystkim z globalnym ociepleniem, które zmusza zadrzechnię do migrowania dalej na północ w poszukiwaniu odpowiednich warunków do życia.

Czarna pszczoła nie była jedyną bohaterką naszych spotkań z naturą. Dzięki bacznym obserwacjom i czujności Marzeny Ciecior możemy poznać bliżej rohatyńca nosorożca – dużego chrząszcza, który jest w Polsce gatunkiem objętym ochroną. Jest to owad sporych rozmiarów: jego ciało może ociągać długość nawet 4 centymetrów!

Krajobraz naszej okolicy nieco się zmienił

Przy polnej drodze na Dobrosławice, po prawej stronie owej drogi gdy jedzie się od strony Dziećmarowa, istniało dzikie wysypisko śmieci. Duże oddalenie od zabudowań pozwalało na anonimowość, stąd niektórzy nielegalnie składowali tam swoje odpady i gruz. Nikogo nie przyłapano na gorącym uczynku, choć po przejrzeniu śmieci udało się znaleźć paru sprawców zaśmiecenia.

Na szczęście Urząd Gminy podjął decyzję o rekultywacji tego terenu. Wyrównano go, a wraz ze wsparciem Koła Myśliwskiego „Sokół” – zadrzewiono. Dziękujemy za przywrócenie ładu i porządku w tym miejscu.

Co z placem zabaw?

Wielu mieszkańców oczekuje z niecierpliwością na rozpoczęcie prac na wiejskim placu zabaw. Po ogłoszeniu w zeszłym roku wygranej w konkursie o pieniądze z funduszy unijnych Stowarzyszenia Eko-Logika Baborów oraz podpisania umowy na jego wykonanie w maju, nic więcej się nie wydarzyło. Na razie czekamy.

Osobliwa historia pewnego żółwia

Nie lada zaskoczeniem było dla mieszkańców Dziećmarowa odkrycie, że na ich terenie pojawił się sporej wielkości żółw. Wielu próbowało go ratować – zabierano go z drogi i zanoszono do stawu, w którym w tym roku szczęśliwie zagościła woda oraz kaczki. Jednak żółw wolał chodzić własnymi ścieżkami. Stąd wzięło się podejrzenie, że został przez kogoś wyrzucony. Wszak żółw żółtobrzuchy nie jest występującym naturalnie na terenie Polski gatunkiem.

Instrukcja postępowania (dostępna tutaj) sugerowała zawiadomienie policji. Policjanci natomiast zasugerowali konsultacje z wydziałem ds. ochrony środowiska w Urzędzie Gminy. Ponieważ akurat był weekend, dwoje Dziećmarowiaków postanowiło zaopiekować się zwierzęciem do poniedziałku, ale, jak sami przyznają, nie liczyli na pozytywne rozwiązanie sprawy dla żółwia. W związku z tym mentalnie przygotowywali się na zapewnienie mu godziwych warunków życia.

Tymczasem, jak to we wsi bywa, wieść poszła w świat… I dotarła do uszu Jerzego Kubata, który jest właścicielem zbiega. Okazało się, że żółw niemal dekadę temu w tajemniczych okolicznościach pojawił się na jego terenie. Finalnie został przekazany do rąk właściciela i dalej prowadzi szczęśliwe życie w jego stawie.

Historyczne pamiątki utrwalone cyfrowo

Bardzo dziękujemy za inicjatywę Rafałowi Endenowi, który podjął się skrupulatnej i wielogodzinnej pracy zachowania historycznych pamiątek mieszkańców Dziećmarowa. W cyfrowych plikach archiwisty znalazły się zdjęcia oraz dwie książki udostępnione przez Annę Skrobek, Irenę Sagolę, Jana Kandziorę oraz Klaudię Kubisz. Za udostępnienie materiałów wszystkim dziękujemy oraz zachęcamy do zgłaszania się i dzielenia swoimi historycznymi pamiątkami.

Z życia Koła Gospodyń Wiejskich i Ochotniczej Straży Pożarnej

W tym roku Koło Gospodyń Wiejskich także otrzymało dofinansowanie. Z otrzymanych pieniędzy planowany jest zakup projektora, który ułatwi Gospodarnym działalność kulturalną i edukacyjną związaną z życiem wsi.

Ochotnicza Straż Pożarna także nie próżnuje. W tym roku strażacy rozpoczęli wymianę bramy garażowej. Było to możliwe także dzięki ciężkiej pracy Daniela Gardy, który udzielił wsparcia swoimi umiejętnościami spawalniczymi. Za poświęcony zadaniu czas i włożony weń wysiłek – bardzo dziękujemy.

Nasi strażacy brali także udział w sierpniowej akcji usuwania szkód po nawałnicy, jaka przeszła nad naszą gminą. Jej skutkiem były powódź błyskawiczna w Baborowie, zalane posesje i piwnice w całej gminie, pozatykane kanały odprowadzające wodę, zalane wodą i błotem drogi. OSP Dziećmarów wsparło Baborów i Sułków w wypompowywaniu wody z zalanych piwnic i posesji. Strażaccy ochotnicy pracowali niemal całą noc.

Msza dożynkowa

Niestety w tym roku zmuszeni byliśmy zrezygnować z imprezy dożynkowej. Na szczęście odprawiona została msza dożynkowa. Nasz proboszcz, ks. Arkadiusz Książek, odprawił ją na pięknie przyozdobionym przez mieszkańców ołtarzu. W tym roku wykonano również nową koronę. Wszystkim zaangażowanym w przygotowania serdecznie dziękujemy.

Podejrzane typy – zawsze bądźmy czujni!

We wrześniu na terenie naszej wsi pojawili się naciągacze. Podając się za wolontariuszy PCK, którzy zbierają pieniądze na kościół/księży czy handlarzy węglem, próbowali wyłudzić pieniądze od starszych mieszkańców. Apelujemy do wszystkich o szczególną ostrożność oraz o zatroszczenie się o swoich bliskich: starszych i mieszkających samotnie.

JM

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *