„Pokaż mi swoją wiarę bez uczynków, a ja pokażę ci wiarę z uczynków”

Niepokalana Fatimska Pani… Przychodzimy do Ciebie, Matko, w te niezwykłe chwile, by słuchać, by w modlitwie błagać Cię i wołać o pokój, o wiarę, o codzienność zatopioną w Bogu. I by trwać w Twojej bliskości, mocno zatopieni ramionach Matczynego uścisku ciepła, serdeczności…

Trwać!!! Kiedy myślę o tym szczególnym słowie zapewnienia, zaraz nasuwają się mi na myśl słowa pewnej piosenki: „Kochać to tak łatwo powiedzieć…” Tak, łatwość wypowiadanych słów to jakaś przedziwna umiejętność każdego, każdej z nas. I nie chodzi tu by od razu oskarżać, rzucać kamienie. NIE!!! Lecz by stanąć w prawdzie, nie przed kimś, a przed sobą. Bo słowo to niestety dobroć ulotna. Czy pamiętam każdą obietnicę, czy pamiętam przyjaźń, czy pamiętam „nie opuszczę aż do śmierci”, czy pamiętam PRZYRZEKASZ – PRZYRZEKAM??? Dlatego zaraz po słowie musi być czyn, by stał się pieczęcią wypowiedzianego słowa. Jakże aktualne w tym momencie stają się słowa św. Jakuba: „pokaż mi swoją wiarę bez uczynków, a ja pokażę ci wiarę z uczynków…” Słowo + czyn = życie wieczne. Trwać przy Tobie Maryjo to iść w strugach deszczu, trwać przy Tobie Maryjo to gorąca modlitwa w chłodzie, trwać przy Tobie Maryjo to ufać w zagrożeniu, że pokój jest możliwy. Dziękuję wszystkim za świadectwo wiary, które mnie umocniło.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *